Mediolan i Bergamo, Włochy

     Na wyjazd do Mediolanu zdecydowałyśmy się dość spontanicznie. Lecąc tam nie miałyśmy nawet przygotowanego żadnego planu podróży. Wiedziałyśmy tylko, że wyładujemy w Bergamo i... Albo tam zostaniemy albo nie.
Lot trwał niespełna półtorej godziny. Podczas lądowania dość mocno uderzyliśmy o płytę lotniska i moze to to (mam nadzieję) było powodem, dla którego pasażerowie zaczęli bić brawo po zatrzymaniu maszyny. Był to mój 17-ty lot w zyciu i nigdy nie spotkałam się z oklaskami na pokładzie.
     Z lotniska pojechałyśmy do centrum Bergamo. Tam miałyśmy miec nocleg, ale cos nie wyszło i tak naprawdę nie wiedziałyśmy, co się stanie. Niestety znalezienie punktu z dostępem do wifi było bardzo trudne (nawet w McDonald's trzeba było zarejestrować się na stronie podając włoski numer telefonu, żeby połączyć się z internetem). Doszłyśmy wiec do wniosku, ze podróż do Mediolanu jest lepszym pomysłem niz zostanie w Bergamo.
Pociąg do stolicy Lombardii przyjechał ze sporym opóźnieniem i o tej porze (22:30) był prawie pusty, wiec miałyśmy dla siebie prawie cały wagon. Była noc, wiec trudno było dojrzeć nazwy stacji przy peronach. W pewnym momencie pociąg się zatrzymał, światła zgasły, drzwi zostały zablokowane, a my wciąż byłyśmy w środku. Na szczęście ktos zauważył nas z peronu i zainterweniował. Dzięki temu mogłyśmy się wydostać na zewnątrz :D.
     Pomimo późnej juz pory, udało nam się znaleźć nocleg. Kolejny dzien rozpoczęłyśmy od zwiedzania miasta. Wysiadlysmy na przystanku "Duomo" i dzięki temu znalazłyśmy się tuż obok najważniejszych atrakcji turystycznych miasta: Galerii Vittorio Emanuele II będacej jedną z najstarszych na świecie (w której obecnie znajdują się sklepy Prada, Louis Vuitton, Armani i innych) oraz Katedry Narodzin św. Marii, ktora od razu zrobiła na nas niesamowite wrażenie.
Tego dnia miałyśmy okazję zobaczyć większość lokalnych atrakcji. Najbardziej spodobały nam się Galeria, Katedra i Łuk Pokoju. Właśnie dlatego, gdy juz "odhaczylysmy" wszystkie interesujące punkty na naszej mapie, w tych miejscach spędzałyśmy najwiecej czasu. Miałyśmy, oczywiście, okazję spróbować prawdziwej włoskiej kuchni: począwszy od sałatek, przez pizzę i makarony aż po pyszne włoskie lody.
Ostatniego dnia wyjechaliśmy z Mediolanu wczesniej, żeby miec jeszcze okazję zwiedzenia Bergamo, miasteczka położonego ok. 50km dalej. O ile wczesniej raczej wychylalysmy nosy na zewnątrz mieszkania dopiero po 14:00 żeby uniknąć upału (w Mediolanie codziennie temperatura wynosiła 35 stopni), to w Bergamo na pogodę nie mogłyśmy narzekać. Było dość chłodno, więc nawet wychodzenie na najwyższy szczyt miasta nie sprawiło nam problemu. Aby moc podziwiać piękną panoramę miasta, trzeba dostać się do Górnego Bergamo. Jest one otoczone 5-kilometrowym murem, który tak naprawdę stanowi granicę pomiędzy dwoma rożnymi światami: górnym - zabytkowym i dolnym - nowoczesnym.
Bergamo nas zachwyciło. Żałujemy, ze nie spędzałyśmy tam wiecej czasu. Naszym zdaniem, jest bardziej interesującym miejscem niż sam Mediolan. Na zwiedzanie Milanu spokojnie mozna przeznaczyć jeden dzien i zobaczyć wszystkie warte uwagi miejsca. Natomiast Bergamo to miejsce, z którego nie chce się wyjeżdżać.



Dach Katedry:






























I Bergamo:





































Mediolan i Bergamo, Włochy Mediolan i Bergamo, Włochy Reviewed by Tsavo on 9/15/2016 Rating: 5

5 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia! W szczególności ostatnie mnie zachwyciło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuje kiedyś wybrać się na taki wypad. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakim aparatem robisz zdjęcia? Piękne są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Wszystkie z tego postu zrobiłam iPhonem 6s :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.